blog społeczności harinam.pl

Białych włosów pełne skronie,
I dwie spracowane dłonie.
Taka była moja niania,
Pełna ciepła i oddania.

Moc błękitu w oczach miała,
I ten błękit rozdawała.
Pełne piersi mleka niosła,
Nawet wtedy gdy dorosłam.

Gdy marzenia mnie przerosły,
Jej ramiona pomoc niosły.
Wyplatała ze słów wianki,
Układając z nich poranki.

Mleko słodkie w kubku z uszkiem,,
Kazała mi spijać duszkiem.
A w codziennej kromce chleba,
Pokazała kolor nieba.

Z serca studni brała wodę,
I skrapiała serce młode.
Roznosiła wody smak,
Bo to był jej życia ptak.

Gdy pacierza mnie uczyła,
Wtedy głośno tak mówiła.
Aniele Boży stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój.

Anioł spełnił jej marzenia,
I dotrzymał przyrzeczenia.
Rano, wieczór, we dnie w nocy,
Jest mi zawsze przy pomocy.

I choć ślady zatarł wiatr,
Mojej niani został ślad.
Niczym w sercu promień słońca,
I tak będzie już do końca.

Ukazałeś dzisiaj Panie,
Memu sercu jej przesłanie.
Jego światłem się dzieliła,
Ciągłość życia uchwyciła.

Gdy czesała długie włosy,
O poranku światłem rosy,
Życie we mnie zapalała,
Bo tak bardzo mnie kochała.

Życiem mego życia była,
W jego szaty mnie stroiła.
Suknie krótkie przedłużała,
Na wyrost mnie ubierała.

Włosy w fale układała,
Potem w warkocz związywała.
Swoje myśli w nim ukryła,
Jest w tych splotach wielka siła.

Ukazałeś dzisiaj Panie,
Memu sercu jej przesłanie,
Jego światłem się dzieliła
Ciągłość życia uchwyciła.

Kocham bardzo swoją nianię.
Za poranne jej czesanie,
Rzeką włosów płynę sobie,
I odkrywam światło w Tobie.

listopad 27th, 2009 at 7:55 po południu