Gdy lustereczko okrągłe ofiarowuję Ci Panie,
Wiem, że słyszysz z oddali moją prośbę o spotkanie.
Magiczna zapewne ta wymiana uczuć jest,
Skoro natychmiast odbierasz z łona mego ten subtelny gest.
Spójrz, księżycowa pełnia tego lustra nie zna końca,
Bo ona jest odbiciem światła słońca.
Popatrz, Tulasi w tym świetle skąpana,
Wygrywa na jego strunach pieśń od rana.
Na skrzydłach blasku ta niezwykła pieśń się niesie,
A jej ptak śpiewa w serca lesie.
Dziewczęcy uśmiech z falbanką usteczek wkoło,
Wznosi rączki do nieba i zaprasza wesoło.
I nie odróżnisz w tym uśmiechu słońca od odbicia jego,
I nie oderwiesz blasku Jej pieśni od serca Ukochanego.
I nie oddzielisz prawdy od jej przeciwieństwa,
Taka jest moc lustrzanego błogosławieństwa.
Namo namah tulasi krsna preyasi namo namah