Przez lata moje serce było smutne
mój umysł był w uśpieniu…
Cierpiałam, lecz nie znałam powodu,
wtedy zjawiłeś się Ty Panie.
Uwolniłeś świadomość,
rozradowałeś duszę,
Cóż mogę robić,
by służyć Tobie cała sobą?
Cokolwiek robię czuję niedosyt…
Wiem, że zasługujesz na więcej,
chciałabym być jak Radharani
idealną służką, zapatrzoną w Ciebie Kryszno
październik 15th, 2007 at 9:35 po południu