Currently browsing posts found in październik2007
Regularne czytanie Śrimad Bhagavatam i służba dla czystego Waisznawy(ów), powoduje usunięcie wszelkich zmartwień i niepokojów z bolącego, zmęczonego serca. Czynność te sprawiają również, że pojawienie się miłości do Kryszny w takim bolącym, wysuszonym sercu staje się NIEODWOłALNYM FAKTEM :)
Każdego dnia powinniśmy spijać ten nektar, który pozostawił nam Śrila Prabhupad, dzięki temu każdego dnia będziemy otwierać […]
Posted at: październik 29th, 2007 - 10:45 po południu - Number of Comments » 0
Dokładnie w tym samym czasie, gdy słońce przecierało powieki by rozpocząć wędrówkę po niebie przebudzenia, maszyna do szycia stojąca przy małym kuchennym okienku ożywiła się nagle przystępując do czynności służby oddania dla PanaZapalając maleńką żarówkę w przedsionku serca swojego ciała, oświetliła dokładnie wszystkie jego części .Otwierając to znów zamykając na przemian żrenice tego jedynego […]
Posted at: październik 23rd, 2007 - 10:42 przed południem - Number of Comments » 0
Jak wyrazić wdzięczność słowem?
Dusza rwie się do lotu
do wolności
do subtelnego dźwięku
do Kryszny, ciepła, delikatności
do spokoju i radości.
Tak wiele stało się martwe,
obojętny umysł szuka schronienia
w tym co trwałe.
Odeszła kolejna znana mi osoba. Zostawiła dziecko i męża, rodzinę, pracę, sprawy…zgnieciona w samochodzie w wypadku. Pracowała w banku, udzielała kredytów, uśmiechnęła się życzliwie, parę razy pomogła, przyjęła prasadam… […]
Posted at: październik 22nd, 2007 - 3:09 po południu - Number of Comments » 0
Na jednym z naszych spotkań w Legnicy, po wspólnym bhajanowaniu, filozofowaniu i po smacznym prasadam postanowiliśmy poćwiczyć dłonie i wyobraźnię. Poniżej kilka fotek z zajęć z gliną szamotową…
Kolekcję zdjęć otwiera dyrektor placówki - pani Gaja
tradycja nakazuje, pani dyrektor testuje nos Ani… ona wie po co
Wystartowaly!
Marek ma pomysł
Narodziny kubeczka
proces twórczy
….i przy ramionach troooochę
tak powstaje doniczka
i wszyscy […]
Posted at: październik 18th, 2007 - 6:18 przed południem - Number of Comments » 0
Przez lata moje serce było smutne
mój umysł był w uśpieniu…
Cierpiałam, lecz nie znałam powodu,
wtedy zjawiłeś się Ty Panie.
Uwolniłeś świadomość,
rozradowałeś duszę,
Cóż mogę robić,
by służyć Tobie cała sobą?
Cokolwiek robię czuję niedosyt…
Wiem, że zasługujesz na więcej,
chciałabym być jak Radharani
idealną służką, zapatrzoną w Ciebie Kryszno
Posted at: październik 15th, 2007 - 9:35 po południu - Number of Comments » 0
“Nie daj mi się zwieść. Nie daj się zwieść masce, którą noszę. Bo noszę maskę. Noszę tysiące masek - masek, które boję się zdjąć - a żadna z nich nie jest mną. Udawanie jest moją drugą naturą, lecz nie daj się zwieść.
Stwarzam wrażenie, że czuję się bezpiecznie, że jestem spokojny i pogodny, wewnątrz i na […]
Posted at: październik 14th, 2007 - 10:47 po południu - Number of Comments » 1
Jeśli pozostanę przy egoistycznym pragnieniu oglądania wyłącznie tego zjawiskowego świata , wtedy wystarczy mi para materialnych oczu. One będą środkiem i zarazem jedynym sposobem mojego widzenia.
Jeśli takie widzenie zasili światło łaski Pana- w postaci lotosu współczucia, wtedy poczuje się obdarowana umiejętnością innego rodzaju widzenia. Będzie to widzenie poprzez lotosowe płatki oczu.
Płatki te układają się wokół […]
Posted at: październik 12th, 2007 - 5:31 po południu - Number of Comments » 1
Panie proszę,
pozwól mi pamiętać
że buciki przy lotosach
i że woda w kubeczku
tulasi na stopach
starte kurze na ołtarzu
świeży kwiat
owoc
ozdoby
dobre słowo dla człowieka
wczesna pobudka
kąpiel
wiedza
chleb w piekarniku
plany, cele
zdjęcie, praca, wysiłek
przyjaźń…
wszystko po to
by zacząć Cię kochać
Posted at: październik 11th, 2007 - 6:36 przed południem - Number of Comments » 2
Wszystko jest pod Jego kontrolą
Mimo Jego wszechobecności
nie jest łatwy do uchwycenia
jest jak wiatr
nie widać Go
ale Go czuć
… jest tak blisko - w swoich Imionach, a mimo to tak się ukrywa…. z wielu przywiązań ostatecznie trzeba zrezygnować, praktycznie ze wszystkich, by wypełnić serce Nim i cały czas Go pamiętać…. na razie uduchowiamy, ofiarowujemy Mu to co […]
Posted at: październik 9th, 2007 - 8:22 po południu - Number of Comments » 1
Byłem na filmie… wstrząs! Coś okropnego - sposób traktowania ludzi, hipokryzja, barbarzyństwo… Zwrócił moją uwagę moment, w którym ludzie stłoczeni w obozie oczekiwali na coś - niewiadomą.
Kolejny moment - rozdzielenie, pożegnanie, a następnie unicestwienie.
Podobną sytuację obserwowałem na filmie “Eat meat eat”, w którym pokazana była rzeź krów… betonowe, mokre pomieszczenie, panowie w […]
Posted at: październik 2nd, 2007 - 8:52 przed południem - Number of Comments » 1